piątek, 23 października 2015

Zapowiedź Burda 11/2015 preview

Zapowiedzi tego numeru przeglądałam z niedowierzaniem - tak słabego wydania nie było już dawno. Jeśli macie cokolwiek ciekawego do robienia, nawet nie zaglądajcie dalej. Serio. Nie idźcie do kiosków.


Starałam się znaleźć coś do pokazania, ale nie było łatwo. Wybrałam kilka modeli, które są powiedzmy akceptowalne i kilka które przerażają. Zwykle numery listopadowe były interesujące, a tu taka klapa...


Peleryna bez kołnierza, w tej dwukolorowej wersji wygląda koszmarnie. Dla wrażliwych jest też wersja beżowa - mniej krzykliwa i przerażająca.

Kurtka, jako tako ujdzie. Wygląda workowato i niedbale, jak pożyczona od starszego brata, ale może taki był zamysł. Podobnie jak poprzedni model, ten też znajdziecie w neutralnym beżu oraz jako płaszcz.

Kardigan ze sporym kołnierzem i szerokimi rękawami. Prosty, wygodny, z kieszeniami i bez jakiegokolwiek zapięcia. W tym numerze model jest lekko wyeksploatowany, bo występuje w trzech odsłonach - tej metalicznej i błyszczącej, a także beżowej i kwiecistej z szerokim paskiem. Nie żeby poszczególne modele się jakoś znacząco różniły...


Pisałam że kardigan jest wyeksploatowany? Z tym żakietem jest podobnie - cztery długości: płaszcz, żakiet długi, żakiet krótki i bolerko na koniec. A wszystkie najlepiej podsumowuje znudzona mina modelki.

Spódnica - o niej poniżej.

Spódnica owa, jak widać, jest dopasowana w biodrach i rozkloszowana na dole. To zdjęcie, poprzez color blocking, dokładnie pokazuje linie dzielące wąską - czarną część, oraz biały klin falujący swobodnie. Spódnica ma potencjał, chociaż zastanawia mnie jej długość.

I kolejne zdjęcie tej samej spódnicy, ale tym razem nie o niej chcę napisać. Chodzi o bluzkę ze stójką i z zamkiem błyskawicznym na ramieniu. Zdecydowanie mi się podoba. Model jest bardzo skromny, minimalistyczny, z prostymi zaszewkami. Były już takie modele, były też takie zaszewki, ale ta stylizacja po prostu jest fajna.

Numer pełen powtórzeń - tu powtórzona bluzka ze stójką, tylko teraz zamiast z boku, zapięcie ma na plecach. Do tego brak rękawów, ale nie wpływa to na linie ramion czy podkroje. W zastępstwie rękawów dodano pasek jasnego materiału jakby wystający od spodu - podobno jest to coś, co można odpiąć.

Model przedłużono, robiąc z niego dwa warianty sukienki, ale nie wyszło z tego eksperymentu nic porywającego.
Bardzo fajna sukienka, choć przypomina model z lipca 2014. Efekt sercowego dekoltu osiągnięty jest przez przymarszczenie materiału.

Oprócz wariantu na ramiączkach, jest też sukienka z bufiastymi rękawkami i wąską spódnicą.


Pewnie to zasługa materiału i kolorystyki zdjęcia, ale czy ta sukienka nie wygląda Wam lekko vintage? Może przez to właśnie zwróciła moją uwagę. Z całą pewnością jest uszyta z dzianiny, ma bardzo ciekawy kołnierz i falbanę doszywaną u dołu.

Na bazie sukienki, bo jakże by inaczej, powstała bluzka - też dzianinowa, też z ciekawym kołnierzem i prostymi raglanowymi rękawami. Ogólnie całkiem przyjemna.

A teraz spodnie: cechuje je wysoki stan, dopasowanie w biodrach i udach, lekkie rozszerzanie od kolan. Spodnie nie mają wszywanego osobno paska, nogawka koniecznie musi być zaprasowana w kancik, a zapięcie na zamek ale bez guzika. przynajmniej bez guzika widocznego na zewnątrz.

Mimo że mają mankiety i widoczne guziki - nie dajcie się zwieść. Wciąż patrzycie na te same spodnie, tylko z innym wykończeniem rozporka i zapięciem z boku.

Chciałam napisać coś więcej o bluzce, której wariacje ograniczają się do tuniki i jeszcze jednego modelu z supełkami na rękawach, ale niewiele się tu dzieje. Okrągły dekolt z marszczeniem, pęknięcie na środku, rękawy 3/4. Tylko ta koronka czyni bluzkę ciekawą.

To już ostatnia rzecz która mi się podoba. Wiem że jest wtórna, bo w maju była niemal taka sama na okładce.


A teraz zagadka, dlaczego Burda daje takie koszmarne bluzki i spódnice jako modele w normalnym wydaniu? W Szyciu Krok po Kroku rozumiem, ale tu?

Przyznam szczerze, że nie będę dzisiaj z radością gnać do kiosku po ten numer. Dla tych którzy się jeszcze wahają, podgląd mady dla dzieci i mody plus.





Źródła: burdastyle.ru, burda.pl

3 komentarze:

  1. W prenumeracie dotarł wczoraj... Mnie pewnie ze względów praktycznych najbardziej zainteresowały wykroje dla dzieci ;) chociaż też proste, ale wcześniej nie były mi potrzebne.
    Co do pozostałej części numeru - może spróbuję bluzkę ze stójką, podoba mi się również ta bluzka z ozdobnym kołnierzem (ale to pewnie za rok najwcześniej)... Ale poza tym...? Mnie nie zachwyciła. Nie mówiąc o samych zdjęciach, gdzie mam wrażenie, że widzę wszędzie Anję Rubik, a ile takich dziewczyn chodzi po ulicy, by tak pokazywać stroje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, faktycznie blond modelka wygląda znajomo - już mi uświadomiłaś dlaczego, dziwne ale jakoś nie załapałam wcześniej. Wykroje dla dzieci są chyba dość praktyczne w tym numerze, akurat tu nie mam zastrzeżeń :-)

      Usuń
  2. Nie kupuje wszystkich Burd, wiec np. bluzka ze stojka, czy z ciekawym kolnierzem rzucily mi sie w ocz. Spodnie z guzikami tez zachecaja, ale obawiam sie jakbym w takich spodniach wygladala. Burde kupilam, bo widze w niej pewien potencjal.

    OdpowiedzUsuń