czwartek, 26 lutego 2015

Zapowiedź Mollie Potrafi 3-4/2015 preview

English:
After writting three previews, there's only one left - fourth and final preview of Mollie Makes. The issue is spring and easter themed, filled with chickens and eggs. There are also some vivid colors - something that can always make me feel better.

Na fali trzech zapowiedzi, dzisiaj powstanie czwarta i ostatnia - zapowiedź Mollie Potrafi. Numer jest wiosenno-wielkanocny, pełen kurczaków i pisanek. Do tego wesołe kolory - coś co zawsze poprawia humor.


Te bibułkowe pompony z okładki są świetne, przyznam że wcześniej nie wiedziałam jak się je robi. Tasiemkowe kurczaki są na mojej liście do zrobienia co najmniej od roku. Co jeszcze w numerze? Zajrzyjcie do spisu treści.


Szczegóły numeru jak zawsze przejrzycie na stronie wydawnictwa, a u mnie tendencyjny i zupełnie nieobiektywny wybór kilku rzeczy, które zwróciły moją uwagę. Już przy poprzednim numerze zastanawiałam się, czy pokazywać te tutoriale, czy to rękodzieło, które mi się nie podoba albo które wygląda na niestarannie wykonane - postanowiłam, że nie będę ich ani pokazywać, ani komentować. Za to pokażę co mi się podobało - a tym razem coś tam nawet znalazłam :-)


Chociaż to całkiem proste do wykonania kwiatki, trzeba przyznać, że wyglądają fajnie. Dokładnie rok temu w numerze Mollie był kwiatek w filiżance - wciąż pamiętam że obiecałam sobie go zrobić. Do tego  te pompony - wygrały moje serce radosnymi kolorami. Ciekawe czy dałoby radę zrobić z nich małą girlandę do pokoju. Zamieniłabym śnieżynki na te kuliste słoneczka.


Większość z nas zapomniała już o Bożym Narodzeniu i powoli zaczyna myśleć o Wielkanocy. Patrząc po ilości tutoriali dostępnych w internecie, powiedziałabym że takie szyszki z tasiemek, czy może nawiązując do Wielkanocy - takie pisanki z tasiemek, to niemal klasyka. Co do drugiego obrazka, w pierwszej chwili pomyślałam "ale fantastyczne sznurkowe pisanki! chcę!". A zaraz potem doczytałam, że chodzi o serwetkę pod koszyczkiem. Serwetka jest prześliczna, nie przeczę, pewnie nigdy by mi nie wystarczyło samozaparcia aby ją skończyć, ale teraz będę szukać jak te sznurkowe nawijane jajka zrobić. Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie?



Jak Wielkanoc to muszą być kurczaki i kurki. Takie kurki-piramidki pokazywała kiedyś Oda na swoim blogu. Szydełkowy worek z kurczakiem wygląda bardzo pociesznie - początkowo nie chciałam go pokazywać, ale złapałam się na tym, że ilekroć na niego patrzę, to się uśmiecham.



Skoro już cichaczem, przez worek z kurczakiem weszliśmy do sekcji dziecięco-zabawkowej, pokażę dwa ciekawe projekty szyciowe: dziadka do orzechów (chociaż to akurat kojarzy mi się bardziej z Bożym Narodzeniem) i buktolowe obwarzanki z trzymającym je miśkiem. Dziadek do orzechów jest w większości z filcu, ale sam model przy odrobinie wyobraźni można przerobić na zwykłą lalkę. Buktole pokazują tylko jak szyć kółka - może pokażą miśka w następnym numerze? Proszę :-)



Jest też coś dla kobiet, czyli torebka. Patrząc na nią zdałam sobie sprawę, że właśnie takiej potrzebuję. Już nawet poszłam dalej, żeby zrobić pasek - jak na zdjęciu, ale też zamiast paska zapinać z jednej strony krótką pętelkę na rękę.


A jeśli coś ma być ładnie wykończone i wyglądać jak z bardzo ekskluzywnego sklepu, to musi, absolutnie musi być ozdobione malutkim haftem krzyżykowym. Prześliczne i słodkie.


To może teraz dwa projekty, które są typowo wieczorne, czyli termofor i lampka, do tego tylko ciepła herbata i dobra książka. Albo druty. W każdym razie taką lampę mogłabym u siebie mieć. Póki co powstrzymuje mnie tylko brak miejsca do postawienia.



Na sam koniec zostawiłam dwa zdjęcia w odcieniach różu. Pierwsze, dlatego że przypomniało mi, że w TK Maxx widziałam motki kolorowego i jednobarwnego Zpagetti - co prawda nazywało się inaczej, ale były to ewidentnie nawinięte paski dzianiny. Były za około 20zł, gdy na allegro oryginalne Zpagetti są za 30zł. To tyle jeśli chodzi o pierwsze zdjęcie. A drugie zdjęcie pokazuję, bo po prostu ogromnie mi się podobają te swetry, tak bardzo że nawet byłam na podanej w gazecie stronie i sobie poprzeglądałam kolekcję. Czyżby żarówiaste kolory znów rządziły?



Źródło: ulubionykiosk.pl

8 komentarzy:

  1. widziałam ten numer w kiosku jak byłam po Annę. przejrzałam i przyznam, że odłożyłam na półkę. jest lepiej niż poprzednio, ale czy wystarczająco, by kupić... pomyślę nad tym, bo przyznam, że Twoja zapowiedź zwróciła moją uwagę na to, co spodobało mi się już wtedy, więc może warto wrócić na dłużej i wykonać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, jest lepiej niż poprzednio. Czy koniecznie kupić - może wystarczy poszukać autora pracy i zajrzeć do niego na bloga :-) Ciekawa jestem co Ci się spodobało - będę do Ciebie zaglądać.

      Usuń
    2. Mi wpadły w oko pompony, obwarzanki i torba na aparat... Ale że dotarły do mnie kolejne ubraniowe gazetki, to chyba niestety na Mollie czasu już nie będzie... Coś jednak trzeba wybrać, a mnie chyba bardziej obecnie ciuchowo jednak ciągnie...

      Usuń
  2. Zapowiada się ciekawie, ale jak na razie nie mogę dostać w moim kiosku. Bardzo podobają mi się te pompony z bibuły. Raczej ją kupię ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak, znalazłaś numer w kiosku? Pompony są świetne :D

      Usuń
  3. Niecierpliwie czekam na opis Anny. 30 kwietnia będzie. Będziesz ukazywać co w sobie kryje, czy nie za bardzo? Bo ciekawa jestem jej strasznie :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będę - jak tylko pokaże się okładka na stronie wydawnictwa, bo w tej chwili jeszcze nic nie zdradzają.

      Usuń
    2. Jakbyś chciała poszukać, to nowa Diana zapowiada, jaka będzie okładka. Wydaje mi się, że ponownie przedruk z Meine Nahmode - taka niebieska sukienka na okładce.

      Usuń