poniedziałek, 23 lutego 2015

Zapowiedź Burda 3/2015 preview

English:
It's the first time that I write the preview of Buda actually holding the issue in my hand. Being honest I was really surprised when I discovered subscription in my mail box. How's that possible? Is it March already?

Pierwszy raz piszę zapowiedź Budy praktycznie trzymając numer w dłoni. Prawdę mówiąc już dawno nie byłam aż tak zaskoczona, jak w momencie wyjmowania prenumeraty ze skrzynki - ale że jak to? Że już? Marcowa?


Kiedy ten czas minął? Skoro mam już swój egzemplarz, nie mogę marudzić na brak opisów czy rysunków technicznych, bo wszystkiego jest pod dostatkiem. Numer nie jest zły - może nie jest to miłość od pierwszego wejrzenia, ale widzę potencjał. Znajdziecie w nim suknie ślubne, batikowe tkaniny i cieszące oko, hawajskie nadruki.


Zacznijmy od sukienki z okładki, bo urzekła mnie nadrukiem i tym lekkim powiewaniem. Niestety sukienka powiewa tylko w prawo, bo lewa strona nie ma "ogona" do powiewania także, jeśli chcecie wyglądać romantycznie, koniecznie weźcie poprawkę na wiatr. A jak się bliżej przyjrzeć, to jest to po prostu przedłużona koszula z lekkim taliowaniem. Co nie zmienia faktu, że materiał pozostaje urzekający.

Tu mam poważny dylemat: raglanowe rękawy, ciekawe ukośne zaszewki pod biustem i rozcięcia po bokach przemawiają na korzyść tej sukienki, ale zupełnie nie ufam temu, co się dzieje z materiałem na bokach. Ktoś tego próbował? Będzie to dobrze leżało?

Na marginesie - to, co ja nazwałam "ogonami", Burda opisała jako "skrojone z całości dodatkowe kliny" - zdecydowanie mądrzej.

Jakby ktoś nie zauważył, zaczynamy wchodzić w modę ślubną. To jest nieco krótsza i do tego koronowa wersja sukienki z deskorolki. Na zdjęciu w Burdzie macie modelkę w innej pozie, nie widać jak ładnie, miękko układa się materiał na bokach. Zaczynam czuć dziwną ciągotę do tego modelu, a dodam że jest też krótka wersja, więc można eksperymentować.


Sukienka z krepy, w kwieciste wzory, wykończona lamówkami - na bogato. Zapewne przez te lamówki oceniona jest na 2,5*. W wersji ślubnej wygląda skromniej i jakby gorzej leży na modelce, ale i tak jest to model do rozważenia.

Absolutnie urocza - takie było moje pierwsze wrażenie. I mimo przeczytania opisu i przyjrzenia się szczegółom, dalej uważam, że jest śliczna i dziewczęca. Góra ma szeroki dekolt i bufiaste rękawki, dół składa się z trzech falban, a na środku dwa paski, które są wszyte w tylny szew w połowie wysokości pleców... ale zawsze można przyszyć je gdzieś indziej. Albo wcale nie wszywać.

Suknia ślubna jest trochę klasyczna, a trochę realizująca marzenia małych dziewczynek o sukniach księżniczek - na szczęście projektant zatrzymał się w odpowiednim momencie i nie przesadził z ilością tiulu.

Gorzej prezentuje się sukienka druhny - podniesiony stan, zanik talii i deformacja na biuście. Może to tylko nie mój styl.

I jeszcze raz, a nawet dwa razy model bluzy z takim samym marszczeniem w okolicy biustu. Nie będzie to hit numeru.

Dość koszmarków - spójrzcie na tą na prawdę fajną sukienkę. Kopertowa góra, dół przypominający spódnicospodnie i mały zatrzask przy dekolcie, żeby ten się nie rozjeżdżał. Trochę elegancka, trochę radosna. Zdecydowanie warta uszycia.

I jeszcze raz ta sama sukienka tylko w palmowo-hawajskiej odsłonie i w wariancie za kolano. Czyż nie wygląda lekko retro? Coś czuję, że jak tylko natrafię na materiał w palmy, tylko wygórowana cena może mnie powstrzymać :-)

Nie da się ukryć, że sukienka wygląda znajomo. Wrzuciłam pierwszą podobną, na którą natrafiłam, ale jestem przekonana, że jest ich więcej. Swoista klasyka na lato, każda z nas powinna mieć taką przynajmniej jedną - i piszę to bez grama przekąsu.


Dzięki dzianinie w paski, widać szczegóły modelu. Sukienka jest skróconym modelem sukni z poprzedniego zdjęcia. Występuje także jako bluzka, więc może warto się nad nią zastanowić. Poziom trudności to tylko 1,5*.

W zasadzie kombinezonów nie lubię, taki uraz z dzieciństwa. Nikt mnie nie przekona, że są wygodne. Dla tego modelu nie zrobię wyjątku, ale rozważę samą górę jako tunikę na lato. Podoba mi się jak miękko się układa, a można się temu dobrze przyjrzeć, bo kombinezon występuje w tej Burdzie w trzech odsłonach.

Jeśli ktoś dał się nabrać i pomyślał, że to spódnica, od razu informuję, że to spódnicospodnie. Serio. Sama nie potrafię zdecydować czy mnie zachwycają czy odrzucają. Na modelce wyglądają fajnie, ale pamiętam, że gdy przymierzałam takie w sklepie, wyglądało to tragicznie... Pomyślę.

Taliowany żakiet i rozszerzające się spodnie. Boskie w każdym wydaniu.

Od lewej: sukienka prezentowana jako trzecia w tym poście, następnie krzywa spódnica i niczego sobie żakiet, a na koniec klasyka i elegancja w postaci spódnicy z małymi kontrafałdami i taliowanego żakietu.

Krzywa spódnica, opisana jako przypominająca sarong. Polecam, zanim się zgodzicie z tym opisem, zobaczcie co to jest sarong, a tu jeszcze instrukcja wiązania. Koszmarek.

Na szczęści jest też całkiem przyzwoita spódnica z kontrafałdami i wielkimi kieszeniami. Cała ta stylizacja bardzo mi się podoba. Do rozważenia - to tylko 2*.

Płaszcz na podszewce, idealny na wiosnę. Podoba mi się jego minimalizm. Jest też żakiet o takim kroju.

Przegląd zamknę zdjęciem z wiosenną zielenią w tle i prostą bluzka w roli głównej. Marszczona w wielu miejscach, więc wiele ukryje i wiele wybaczy, a do tego ma zaledwie 1,5* zatem czemu nie spróbować?
I na koniec kilka zdjęć z mody plus i dziecięcej dla dziewczynek w rozmiarach 92-116:


Źródła: burdastyle.de, burdastyle.ru

2 komentarze:

  1. Biały żakiecik to krótka wersja różowego i jeansowego - jest przepiękny w swojej prostocie i zgrabności :-) Must have! Już wycięłam z półpregaminu, pozostaje mi tylko znaleźć wreszcie materiał i będzie pierwszy w życiu żakiet. Tylko te kieszenie niełatwe.. ech.
    A bluzeczka/tunika w paski na ramiączkach baaardzo mnie kusi, bo to mój fason. Ale do lata jeszcze trochę czasu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyjesz ten żakiet?! Super :-) Już się nie mogę doczekać, żeby go u Ciebie na blogu zobaczyć. Jest boski - trzymam kciuki za to by leżał idealnie.

      Usuń