niedziela, 18 stycznia 2015

Zapowiedź Burda 2/2015 preview

English:
I was hoping that this preview will be before Christmas and I have time to write about it. Unfortunately it turned out differently, but better late than never. Last year in February issue we had some eyecatching patterns. This year, unfortunately, there is only a few patterns I would consider sewing, although it's not that bad. I have my doubts concerning sack dresses - I'm curious to see them sewn somewhere.

Liczyłam, że ta zapowiedź pojawi się przed świętami i zdążę o niej napisać. Niestety wyszło inaczej, ale lepiej późno niż wcale.


Zeszłoroczny numer z lutego miał kilka modeli, które od razu rzuciły mi się w oczy. Tutaj niestety nie widzę plagi urodzaju, chociaż tragicznie nie jest. Zastanawiają mnie niektóre workowate sukienki - jestem ciekawa czy zobaczę je gdzieś uszyte.


Długa za kolano, najprawdopodobniej dzianinowa sukienka z marszczeniami na rękawach i z jednej strony w pasie. Całość na rysunku wygląda bardzo ładnie, chociaż na modelce trochę ginie w szaleństwie wzoru. Bardzo podoba mi się sam kolor sukienki.

I jeszcze raz ta sama sukienka z tymi samymi marszczeniami co powyżej. Różni się jedynie wykorzystaniem color blockingu - chyba nie do końca udanym, chociaż to pewnie kwestia gustu. Trudno się nie oprzeć wrażeniu, że takie modele już były, a teraz tylko ktoś kombinuje jakby dać im drugie życie...

Ta sukienka pokazana jest w dwóch kolorach i w obu mi się podoba, więc jest szansa że to sukienka, a nie materiał zwrócił moją uwagę. Rękawy 7/8, stójka, zapięcie z przodu, obniżona talia i plisowana spódnica - wszystko to razem wygląda ciekawie. Dobrze, że sukienka przewiązana jest paskiem i ma talię. Jak widać po reklamówce w ręku modelki - idealna na zakupy w Biedronce.

Jest też bluzka z podobnego wykroju ale wygląda zdecydowanie gorzej.


Sukienka worek z dziwnym kołnierzem, dołem spódnicy krojonym łukiem niczym koszula i rękawami wykończonymi mankietami. Chyba jedyne, co mogę o niej powiedzieć pozytywnego to to, że ma kieszenie.

Kieszenie ma też krótsza wersja, czyli biała bluza, czy może koszula, sama nie wiem. Materiał wokół dekoltu nie układa się ładnie - to może być przestroga przed tym modelem.

A teraz ta sama sukienka tylko dwuwarstwowa w koronkowej odsłonie. Niby na modelce wygląda dobrze, nawet ten kołnierz robi tu całkiem schludne wrażenie, gdy nie ma tej niepotrzebnej fałdy materiału wokół dekoltu. Podoba mi się kolor i zastosowanie koronki ale sama sukienka nie porywa. A może to tylko mój lęk przed workami?

Dziwne, dziwne, bardzo dziwne. Wszystko ładnie pięknie, ale w jakim celu wszyta została ta falbana dodająca obwodu w pasie? Zdecydowanie nie jest to coś co chciałabym mieć w szafie.

To jest model, który w Burdzie znajdziecie w trzech odsłonach: jako dwie sukienki i bluzka. Jakoś niepokojąco mnie przyciąga. Podobają mi się te bufiaste rękawki i wiązanie dekoltu – możliwe, że wstążka pozwala regulować głębokość, byłoby to całkiem wygodne. Nawet podoba mi się bluzka z gumką w pasie - mogłabym taką nosić. Jeden z lepszych modeli w tym numerze.

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.com

Patrząc na zdjęcie białej wersji tej bluzki w pierwszej chwili pomyślałam o komży. Wersja różowa jakoś bardziej mi się podoba, chociaż sporo w niej marszczenia materiału, a co za tym idzie duża objętość, więc albo będę wiązać ją paskiem, albo odpowiadać na pytania o ciążę... Nie wiem czy się odważę ;-)

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.com 

Koszula koszmar: wielka, szeroka, workowata, z dziwnymi marszczeniami na plecach. A jakby tego dziwactwa było mało, to na kanwie tej koszuli zrobili jeszcze tunikę i sukienkę. I założę się, że porównując z sukienką ciążową z poprzedniego numeru, nie znajdę zbyt wielu różnic.

Bluzka ma bardzo ciekawe skośne cięcia rękawów i pleców, z samej ciekawości mogłabym ją sobie uszyć.

Spódnica natomiast nie porywa. Udrapowany z przodu materiał wygląda nieproporcjonalnie i jakoś tak przypadkowo. Spódnica ma skośny karczek i lekkie marszczenie z przodu, które ukrywa się przez to, że modelka schowała rękę do kieszeni. Ale rysunek zdradza, że marszczenie nie jest kwestią przypadku.

Jeszcze raz taka sama bluzka jak ta powyżej, ale jakby ze sztywniejszego materiału. Może to ten wiosenny kolor, albo nonszalancja pozy modelki, ale wygląda świetnie i aż mnie korci żeby spróbować ją uszyć. Co ciekawe jest też sukienka bazująca na tej bluzce i mimo że to kolejny worek, wygląda intrygująco.

Co do spódnicy jakoś nie mam zdania, bo z jednej strony wydaje mi się, że ma potencjał, a z drugiej nie wygląda tu przekonująco.

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.com 

Jeśli nie miałam zdania o krótkiej wersji tej spódnicy, to tym trudniej napisać mi coś o długiej. Nie podkreśla walorów sylwetki, ma irytującą mnie długość nad kostkę i sprawia, że nawet z założenia szczupła modelka wygląda jak kolumbryna. Czemu Burdo nam to robisz?

Kusa bluzeczka... czy ja wiem... nieeeeeeee...

Spódnica z kieszeniami w dwóch odsłonach. Ciekawe, że pasek jest tu jakoś przekładany i wiązany.

I jeszcze raz kusa bluzka. Wciąż nie...

Długi żakiet idealny do jeansów, do tego piękny materiał - prezentuje się super. Jest też wariant tego modelu szyty z dwóch kolorów jeansu, który wygląda ciekawie, choć ten tu wygrywa etnicznym wzorem i letnim kolorem.

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.com 

Już nie tak korzystny luźny żakiet oversize. Patrząc na jego dłuższą, typowo płaszczową wersję to nawet nie wygląda źle. Wygląda wtórnie, jak wiele wcześniejszych modeli. Nie rozumiem tylko, dlaczego Burda pokazała akurat ten żakiet zamiast bardziej ciekawego płaszcza.

Ale żeby nie było, że są tylko nieudane płaszcze w tym numerze, pokażę też taki, który ogromnie mi się podoba. Jest w wersji długiej bez kołnierza i krótkiej z kołnierzem, ale patrząc na linie na modelu to będzie bardzo bardzo bardzo skomplikowany do szycia. Wygląda niezwykle szykownie - kiedyś będzie mój.

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.com 

A najlepsze jest to, że jak już uszyję płaszcz, to zaraz potem uszyję taką sportową kurtkę wykorzystującą color blocking - jest cudna i jest na bazie tego samego wykroju co płaszcz :-)

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.com 
To jeszcze tylko dopełnienie formalności: moda plus i modele dla dzieci - ubrania komunijne. 



Dobrze, że nie pokazałam tych okropnych spodni z różowym V na tyłku. Jeśli ktoś doczytał tak daleko - zapraszam na stronę p-an-da.com - zrozumiecie o czym mówię. Albo lepiej nie patrzcie.

Źródła: p-an-da.com, burdastyle.de

15 komentarzy:

  1. Worek workiem worek pogania ale... dopasowana sukienka z marszczeniami oraz płaszczyk zdecydowanie must have! Widziałaś na rysunkach technicznych że sportowa kurteczka ma doszyty ten szalik? Co za szaleniec to wymyślił???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Widziałam ten przyszyty szal - zaiste szalone! Ale jak już przejdę do realizacji to nie planuję go doszywać, nie nie :-) Sukienka też jest fajna, nawet jak kolejny raz na nią patrzę to coraz fajniejsza.

      Usuń
  2. Podobają mi się płaszcz w obu wersjach, sukienka z plisowaną spódnicą i żakiet. Ta krótka bluzka z powodzeniem mogłaby służyć za bolerko dla bardzo dopasowanej sukienki bez ramiączek :) Kusi mnie ten nr, chyba trzeba zadbać o nową dostawę materiałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Sukienkę z plisowaną spódnicą o bardzo podobnym kroju wypatrzyłam w starszej Burdzie kiedyś i ogromnie mi się spodobała - to teraz chyba nie ma wymówek, trzeba szyć :-) Pomysł z bolerkiem masz świetny - o tym nie pomyślałam!

      Usuń
  3. Och, och, ja się rzucam na sukienkę z marszczeniem z boku. Szukam takiego wykroju od miesięcy i wreszcie jest - love, love, love :-)
    Workowata reszta jak zwykle nie w moim guście, czekam aż moda przebrzmi. Natomiast podoba mi się pomysł MONAfaktury na bolerko z bluzki. Warte rozważenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienka z marszczeniami ma szansę zostać hitem, bo widzę że zwraca uwagę :-) Jestem ciekawa czy uszyjesz i jak wyjdzie. Worki ciągle gdzieś się przewijają, więc obawiam się, że szybko to nie minie. Byle nie zajmowało większości numeru.

      Usuń
  4. Styczniowa Burda była kiepska, lutową właśnie przejrzałam w sklepie krzywiąc się szpetnie. Jak dla mnie dramat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba już się oswoiłam z tymi modelami i aż tak mnie nie drażnią :-) Ale przyznaję, że były i lepsze numery. Rok 2014 był całkiem udany, mam nadzieję że mimo wszystko 2015 będzie podobny.

      Usuń
  5. Ten długi żakiet jest boski, choć myślę, że dużo robi tu ten zabójczo ładny materiał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie materiał robi dobrą robotę w tym przypadku. Kolor jest prześliczny.

      Usuń
  6. Ja oglądałam zwiastun tej burdy gdzieś indziej,był tam żakiet bardzo ładny,u Ciebie go nie ma.Żakiet był uszyty z dwóch odcieni tkanin niebieski i szafir.
    Bardzo mi się podobał.Kupię tę burdę tylko dla tego modelu,wszystko inne nie w moim guście.Fajnie że piszesz o tym.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie :-) A ten dwukolorowy żakiet to będzie ten sam model, który u mnie jest w kolorze łososiowym - zgadzam się że bardzo ładny.

      Usuń
  7. Dziś kupiłam,polecam model żakietu112A,Bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie w czwartek dotarła prenumerata - i żakiet i płaszczyk którym się tak zachwycałam są trudnymi modelami, ale myślę że warto będzie mieć takie w szafie.

      Usuń
    2. Też kupiłam ten numer, właśnie ze względu na żakiet. Jest cudowny! Leży już skrojony, ale mam problem z górną częścią przodu. Jest na niej dużo linii, czy to są zaszewki? co z tym począć? Masz jakiś pomysł?

      Usuń