wtorek, 27 stycznia 2015

Zapowiedź Mollie Potrafi 1-2/2015 preview

English:
I'm very reluctant of writing a preview of current Mollie Makes issue, mostly because even if there is a lot, there's nothing for me in it. I'm looking for something that I would like to make and somehow nothing appeals to me.

Za opisanie tego numeru zabieram się niechętnie, no bo niby wszystko jest, ale w sumie to nic nie ma. Szukam, na prawdę szukam czegoś, co chciałabym wykonać i jakoś nic do mnie nie przemawia.


I tak zabieram się za tą Mollie od tygodnia, a przecież jest już w sprzedaży, więc nawet żadna to zapowiedź, a jedynie przegląd dostępnego numeru. Patrząc na spis treści i umieszczone naokoło zdjęcia, zastanawiam się, czy na część z tych rzeczy na prawdę potrzebny jest tutorial...


Kilka rzeczy, które na chwilę zatrzymały moje oko, bez zbędnych komentarzy, po prostu Wam pokażę. Reszta do wglądu tradycyjnie na stronie wydawnictwa. Na samym początku inspiracje Meksykiem, czyli intensywne kolory, kwiaty, czaszki i Frida.

niedziela, 18 stycznia 2015

Zapowiedź Burda 2/2015 preview

English:
I was hoping that this preview will be before Christmas and I have time to write about it. Unfortunately it turned out differently, but better late than never. Last year in February issue we had some eyecatching patterns. This year, unfortunately, there is only a few patterns I would consider sewing, although it's not that bad. I have my doubts concerning sack dresses - I'm curious to see them sewn somewhere.

Liczyłam, że ta zapowiedź pojawi się przed świętami i zdążę o niej napisać. Niestety wyszło inaczej, ale lepiej późno niż wcale.


Zeszłoroczny numer z lutego miał kilka modeli, które od razu rzuciły mi się w oczy. Tutaj niestety nie widzę plagi urodzaju, chociaż tragicznie nie jest. Zastanawiają mnie niektóre workowate sukienki - jestem ciekawa czy zobaczę je gdzieś uszyte.


Długa za kolano, najprawdopodobniej dzianinowa sukienka z marszczeniami na rękawach i z jednej strony w pasie. Całość na rysunku wygląda bardzo ładnie, chociaż na modelce trochę ginie w szaleństwie wzoru. Bardzo podoba mi się sam kolor sukienki.

I jeszcze raz ta sama sukienka z tymi samymi marszczeniami co powyżej. Różni się jedynie wykorzystaniem color blockingu - chyba nie do końca udanym, chociaż to pewnie kwestia gustu. Trudno się nie oprzeć wrażeniu, że takie modele już były, a teraz tylko ktoś kombinuje jakby dać im drugie życie...

Ta sukienka pokazana jest w dwóch kolorach i w obu mi się podoba, więc jest szansa że to sukienka, a nie materiał zwrócił moją uwagę. Rękawy 7/8, stójka, zapięcie z przodu, obniżona talia i plisowana spódnica - wszystko to razem wygląda ciekawie. Dobrze, że sukienka przewiązana jest paskiem i ma talię. Jak widać po reklamówce w ręku modelki - idealna na zakupy w Biedronce.

Jest też bluzka z podobnego wykroju ale wygląda zdecydowanie gorzej.

czwartek, 15 stycznia 2015

Postanowienia noworoczne 2015

English:
After extremely busy November and completely overloaded December, I was happy for Christmas and New Year and a long break from work. It was first such a long weeknd for a long time and it was something I really needed. During this time I ate a lot, got enough sleep, found my optimism and above all I had enough time to rethink and reorder a few things in my home and in my head.

Taking this short, the conclusion for this year are as follows:
  • finish projects that I begin with a particular emphasis on those begun in the last year
  • show the results of my work on the blog regularly and without undue delay
  • develop and continually learn: sewing clothes, patchwork, cross-stitch and knitting
  • complete plans I made last year
  • stop making excuses:-)
Happy New Year!

Kiedy, po zabieganym listopadzie i zupełnie wyrwanym z życia grudniu, nastał czas świąteczno-noworoczny i długa przerwa od pracy, na prawdę odetchnęłam z ulgą. Tak długiego weekendu nie miałam od dawna, a akurat teraz było mi to ogromnie potrzebne. Najadłam się, wyspałam, nabrałam optymizmu i chęci do działania, a przede wszystkim parę rzeczy sobie przemyślałam i uporządkowałam – zarówno w mieszkaniu, jak i w głowie. Z tym porządkowaniem, szczególnie tkanin, trochę się przeciągnęło, dlatego piszę dopiero dzisiaj.


To już chyba taki zwyczaj, ze nowy rok, oznacza też nowy początek, nowe szanse i nowe postanowienia. Jest to taki punkt kontrolny, gdy patrzymy za siebie i obiecujemy poprawę. A jest co poprawiać, oj jest.