niedziela, 30 listopada 2014

Zapowiedź Burda 1/2015 preview

English:
The first issue of Burda 2015 - honestly it's not good enough. Usually I find something interesting at the p-n-da blog and present it to you with joy and enthusiasm, but this time there's just nothing more above standard Burda preview pictures. I love white and probably only it saves the issue for me, that is one shirt and one jacket worth looking at. And what about the carnival costumes? They were always in January - it was a tradition!

Pierwszy numer nowego rocznika Burda 2015 - jak mam być szczera, to nie jest porywający, nie jest nawet dość dobry.


Zwykle znajduję coś ciekawego u p-an-dy i z radością i entuzjazmem Wam tu obwieszczam, tym razem po prostu nic nie ma, a wszystko co jest - jest w standardowym podglądzie na stronach Burdy. Uwielbiam biel i chyba tylko to ratuje ten numer dla mnie, bo jest jedna bluzka i jedna kurtka, które cieszą oko. A co z modą karnawałową? Zawsze była w styczniu - to tradycja przecież! Teraz dla odmiany obiecują jeden model sukienki vintage z 1951 roku.


Biały płaszcz, model rannikowy - dwa numery temu był bardzo podobny. Jakby się przyjrzeć detalom, to materiał, z jakiego jest zrobiony, wydaje się dość ciekawy.


Asymetryczna kurtka zapinana na wielkie zatrzaski, przywodzi mi na myśl filmy sci-fi - może właśnie dlatego mi się podoba? Uszyta w czerwieni pozwoli przyłączyć się do Gwiezdnej Floty na balu karnawałowym :-) Bardzo podoba mi się jej biały wariant.
Spodnie uzupełniają stylizację - też są modelem do uszycia.


Powiem szczerze, nie wiem co to jest. Pomarszczona bluza, kocowa spódnica - musiałabym zobaczyć rysunki techniczne żeby cokolwiek rozpoznać.

sobota, 29 listopada 2014

Space Invaders - mój pierwszy krzyżykowy PixelArt

English:
I'm not lazy, at least I try not to think that way about myself because it would be a great excuse for doing nothing. Sometimes however, especially now when I am working on several sewing projects at once, I need to some rest. I could do nothing but instead I made a cross-stitch, something I wanted to try for a long time. First I made a project based on the original Space Invaders game from long time ago, then bought the canvas and cotton threads and moved pixels to tiny crosses.


Nie jestem leniwa, przynajmniej staram się tak o sobie nie myśleć, bo stałoby się to świetną wymówką do nic nie robienia. Czasami jednak, szczególnie teraz, gdy pracuję nad kilkoma projektami szyciowymi na raz, potrzebuję odskoczni żeby od nich odpocząć. Mogłabym robić owo nic, ale zamiast tego zabrałam się za haft krzyżykowy, którego od dawna chciałam spróbować. Najpierw powstał projekt bazujący na oryginalnej grze Space Invaders z bardzo dawnych lat, potem zakupiłam mulinę i kanwę i przeniosłam piksele na te malutkie krzyżyki.


Projekt: własny, na podstawie materiałów w intenecie
Kanwa: czarna,  54/10cm (14 ct), kwadrat 25cm x 25cm
Liczba nitek do haftu: 4
Zużycie: po 2m muliny z każdego koloru (7 kolorów)