poniedziałek, 2 czerwca 2014

Anna 2/2014 model 23 - długa suknia w marokańskie wzory

English:
For some time I'm thinking about a maxi dress. I usually don't wear long dresses and now all of a sudden I want to have not one but two or three! My heart belongs to Burda maxi dress but I decided to start to sew model better described - a dress from Anna. Because it was a model for knits I also had to buy some nice fabric but you already know about my shopping.


Od jakiegoś czasu zaczęła za mną chodzić sukienka maxi. Nigdy takich nie nosiłam, aż tu nagle zapragnęłam mieć nie jedną ale dwie albo i trzy! Moje serce zdobyła przede wszystkim suknia z Burdy ale postanowiłam na początek uszyć model lepiej opisany, czyli sukienkę z Anny. Ponieważ był to model do szycia z dzianiny - musiałam też kupić jakieś fajne dzianiny ale to już wiecie bo chwaliłam się zakupami.


Opis wykroju: Lekkie dżerseje, miękko układające się tkaniny. Z takiego wykroju w zależności od wybranego wariantu i tkaniny uszyjesz sukienkę na plażę, na wakacje w stylu hippie lub efektowną koktajlową kreację
Poziom trudności: 2 *
Rozmiary: 38, 40, 42
Zużycie materiału: 150cm, dla tego modelu długość 2,4m spódnica + 0,6m stanik. Do tego dzianina kontrastowa 150cm x 1m. Materiał kolorowy miał zużycie zgodne z podanym w Annie. Zużycie było nieco mniejsze jeśli chodzi o dzianinę kontrastową - tutaj wystarczyło 0,7m materiału szerokości 150cm na wszystkie elementy. Najdłuższy element - wiązania z tyłu sukienki ma 70cm i tak na prawdę to on określa długość jaka jest potrzebna, pozostałe elementy bez problemu zmieściły się na reszcie dzianiny. Gdyby zrezygnować z tych wiązań myślę że 40-50cm w zupełności by wystarczyło.
Dodatkowo potrzebne: flizelina, gumka
Przybliżony koszt: 30zł



Instrukcje: Instrukcja jak to w Annie - rewelacyjna. Jedynie pierwsze zdanie mnie długo zastanawiało, wreszcie zrozumiałam że chcą bym dwie warstwy stanika od początku szyła razem - to chyba była jakaś blokada po tak długiej przerwie w szyciu ubrań. Potem poszło już z górki. Wybrałam długość do kostek i wariant stanik B - możliwe, że najbardziej pracochłonny ale instrukcja nie zawiodła.
Modyfikacje: Nic nie zmieniałam, szyłam jak mi kazali, jedynie ramiączka wszyłam głębiej w górnej części stanika, żeby nieco zmniejszyć ich rozstaw
Czy uszyję to jeszcze raz? Waham się, pewnie tak tylko z inną górą - ale na pewno uszyję kolejną sukienkę maxi.


Kiedy wybierałam wzór, zauroczył mnie marokański motyw na dzianinie: w centralnym punkcie gwiazda, a wokół niej rozrastające się gwiazdy i wielokąty, całość wygląda jak egzotyczna mozaika. Problem pojawił się podczas krojenia - wykorzystać symetrię wzoru czy lepiej nie? Symetria często płata psikusy umieszczając "oczy" na pośladkach i piersiach. Wybrałam rozwiązanie po środku - spódnica prezentuje symetrię wzoru za to fragmenty na biuście są cięte tak by żadnych gwiazdek przyciągających wzrok na nich nie było. Jako materiał kontrastowy wybrałam kawałek dzianiny w kolorze ciemnej zieleni - długością wystarczył na styk, a kolor pasował do kolorów z wzorzystej dzianiny.

Wszystkie zielone elementy wykończenia są podklejone flizeliną

Najtrudniejszym miejscem było ładne połączanie ramiączka z wykończeniem stanika, tak żeby nic się nie marszczyło - około 2cm szyłam ręcznie

Pochwalę się lewą stroną stanika - całość wykańczana ręcznie ściegiem krytym

A tu zbliżenie na moje ręczne szycie - jestem z niego dumna :-)

Ramiączka przyszyłam prawie idealnie na linii szwu tunelu na gumkę na plecach

Od środka, oprócz widocznego szwu całość przyszyta jest naokoło ręcznie ściegiem krytym, aby nic się nie powijało

W pasie w zapasach szwów wciągnięta jest gumka 5mm

Marszczenia z przodu i z tyłu wyszły idealne - trochę obawiałam się czy na dzianinie zadziała to tak samo dobrze jak na tkaninie - zadziałało

Ścieg elastyczny, ostatnio mój ulubiony, oraz krawędź wykończona ściegiem overlockowym, dzianina szyła się idealnie nie naciągała co widać po tym równym ściegu na całej długości spódnicy

English:
Every time I start a new project I have two concerns: how everything will look together, and if I wear this outfit. This time I was also afraid to damage the fabric while sewing. The first question I answered myself by pinning everything on a mannequin. It looked pretty good so I calmed down a little. I tested how the dress would look with white trim and abandoned the idea - I found a darker more interesting. Unfortunately, while taking material off the mannequin I discovered that in the middle of one piece of bra I have a hole size of pin-point - how did it happen? Had I done it while pinning? Material was not on problem, so instead dramatizing I simply cut out part of a bra again. But the fear that I might damage something remained. Lucky for me everything went well.

Za każdym razem kiedy zaczynam nowy projekt mam dwie obawy: jak to wszystko będzie wyglądać razem i czy będę to ubranie nosiła. Tutaj dodatkowo bałam się  czy nie uszkodzę dzianiny podczas szycia. Na pierwsze pytanie odpowiedziałam sobie upinając wszystko prowizorycznie na manekinie. Wyglądało to całkiem nieźle więc się trochę uspokoiłam. Przetestowałam jak by wyglądały białe wykończenia i porzuciłam ten pomysł - ciemniejsze miały więcej charakteru. Niestety odpinając materiał do szycia odkryłam że na środku jednego elementu stanika mam dziurkę wielkości łebka od szpilki - jak to się stało? Czyżbym zrobiła ją szpilką? Materiału nie było na styk, wiec zamiast dalej dramatyzować po prostu wykroiłam element stanika jeszcze raz. Ale lęk o to że się coś zniszczy pozostał.

Kolorowa dzianina nie stwarzała problemów i szyła się bezbłędnie - nawet nie naciągała się za bardzo, tak że ścieg overlockowy wyszedł jak na bawełnie. Za to zielona dzianina stawiała opór i podczas szycia maszyna co jakiś czas gubiła ścieg. Na szczęście szyłam tymprzeznaczonym do tkanin elastycznych i jakoś udało się okiełznać materiał, poza tym ta dzianina na wykończeniach stanika była wzmacniana flizeliną i szycie po flizelinie już było w miarę poprawne. Efekt końcowy zaskoczył mnie bardzo pozytywnie - póki co pokażę Wam sukienkę na manekinie, ponieważ jestem już w trakcie pakowania się na wakacje a strasznie się chcę pochwalić :-)







Przypominam o trwającym Urodzinowym CANDY - rozdaję Burdy i materiały :-)

50 komentarzy:

  1. Cudna sukienka. Wzór jest obłędny, a ciemnozielone obszycia pasują idealnie. Już nie mogę się doczekać zdjęcia z sukienką na Tobie :) Aż zachciało mi się taką uszyć :) Pozdrawiam i życzę udanych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ masz refleks - ledwie opublikowałam posta a tu już komentarz :-) Dziękuję ogromnie za miłe słowa. Postaram się zrobić zdjęcie podczas urlopu jeśli pogoda dopisze.

      Usuń
  2. Karolina! Super szycie, super opis szycia i super będą Twoje wakacje! Wypoczywaj ile się da! Wracaj z głową pełną inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Jolu - obiecuję zbierać pomysły, a potem wrócić i szyć bez przerwy :D

      Usuń
  3. Piękna sukienka! Tak na nią patrzę i patrzę i chyba zaraz pobiegnę do empiku po Annę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie - początkowo się wahałam co szyć bo model z Burdy bardziej mi się podobał ale teraz widzę że to był dobry wybór :-)

      Usuń
    2. Właśnie się zastanawiam nad tym modelem z burdy, ale jakoś chyba nie mam na niego ochoty. A na sukienkę mam bawełnę 100%, więc muszę znaleźć jakiś wykrój na nierozciągliwe sukienki ...hm :)

      Usuń
    3. To może model 125 z Burdy 2013/04? Bo ten model z Anny jest tylko do materiałów elastycznych niestety.

      Usuń
  4. Super! Bardzo mi się podoba! Udanego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Suknia jest obłędna! świetnie odszyta! Ja rozumiem, że Ty wakacjujesz, wypocznij dobrze!, ale za te zdjęcia na manekinie to Cię uduszę - koniecznie proszę o zdjęcia na Tobie!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha nie duś :-) Będą na mnie i to w jakichś pięknych okolicznościach przyrody mam nadzieję. Wrzucę po powrocie - tylko trzymaj kciuki żeby słońce dopisało...

      Usuń
  6. Za "tak że", a nie "także", masz u mnie piwo :)) A sukienka ekstra, kontrastowe wstawki są jak najbardziej na miejscu, masz rację, białe to nie to. Dzisiaj uszyłam sukienkę z Anny swojej znajomej i myślałam, że fioła dostanę jak przerysowywałam wykrój. Jednak burda z kilkoma kolorami i na większych arkuszach jest wygodniejsza, choć nieraz miałam w tej kwestii wątpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ogromne ;-) Ale jak tak teraz patrzę, bo pisałam wszystko w pośpiechu, to chyba przecinek powinien być "tak, że"... Ech ;-) Przez chwilę byłam pełna obaw czy ten zielony nie wyjdzie za ciemny. Wykroje z Anny to mistrzostwo upychania wielu linii na tak malutkim arkuszu, często kopiując podnoszę papier i sprawdzam czy jeszcze odrysowuję to co trzeba. Dodatkowo Burda pod opisem wykroju pokazuje części ze znacznikami, Anna bez - po odrysowaniu wszystkiego jeszcze raz trzeba sprawdzić czy żadnej kreseczki się nie przegapiło. Ale rekompensują te niedogodności na prawdę solidnymi opisami.

      Usuń
  7. Piękna! A dokladnoscia wykonania wpędzasz w kompleksy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki dzięki, z tymi kompleksami to nie przesadzaj ;-)

      Usuń
  8. Piękna sukienka :) Miłego i inspirującego wypoczynku

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyszła naprawdę rewelacyjnie :) Dobrze, że się tak bogato chwalisz bo jest czym. Urzekło mnie wnętrze stanika - jest perfekcyjne, właściwie jak cała sukienka. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przemiłe słowa - miód lejesz na moje serce i poranione igłą palce (bo oczywiście bez naparstka się szyło).

      Usuń
  10. wowwwww :D
    kiecka cudo!!! aż mi się zachciało takiej :D
    mam nadzieję Cię w niej na żywo zobaczyć :D

    miłych wakacji!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie! Na pewno na któreś spotkanie w niej albo z nią przyjdę. Jak chcesz szyć to mów - formę mam już odrysowaną ;-)

      Usuń
  11. Czekamy na zdjęcia sukienki z wakacji. Wyszła rewelacyjnie i naprawdę jest się czym chwalić. Musiałaś nieźle się napracować, bo tych elementów do pozszywania jest całkiem sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie - faktycznie było tu trochę zabawy bo elementów stanika jest sporo.

      Usuń
  12. Bardzo ładna sukienka i świetny materiał.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie wyszła i ten wzorek z zielonym świetnie wygląda :)
    Robi wrażenie - chcemy zdjęcia z urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rewelacyjna! Widziałam tą dzianinę wcześniej, zastanawiając się, jaki model uszyty z niej wyglądałby dobrze, a tu mam niezbity dowód na to, że na sukienkę maksi jest idealna! Czekam z niecierpliwością na zdjęcia na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ogromne. Wkrótce pokażę też inne zastosowanie dla tej dzianiny, szyte na szybko przed wyjazdem.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję za miłe słowa :-)

      Usuń
  16. Mam nadzieję, że przywędrujesz w niej na nasze następne spotkanie szyciowe. Wyszła super, ekstra materiał i jakie staranne szycie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo bardzo! Czerwcowe spotkanie szyciowe mnie ominęło ale może będzie jeszcze okazja się w niej pokazać :-)

      Usuń
  17. Piękna! chyba też taką uszyję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Szyj, szyj i pochwal się koniecznie!

      Usuń
  18. Eee... nooo... Karolina! Na Tobie to dopiero widać jaka ta sukienka jest ładna! Po stokroć ładniejsza niż na manekinie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie Jolu - aż się zarumieniłam :-)

      Usuń
  19. No Kochana! CUDOWNIE! - przepięknie wyglądasz!!! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję przepięknie za takie miłe słowa :-)

      Usuń
  20. Przepiekna sukienka. Material jest fantastyczny i super dobrana gladka dzianina. Gratuluje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki dzięki! Ta zielona dzianina leżała u mnie od zawsze i wreszcie się przydała.

      Usuń
  21. Sukienka wyszła przepieknie! Super dobrałaś tkaninę, a raczej wzór na tkaninie! Te staniczki i szeleczki są dość pracochłonne! Szycie ręczne idealne! Jetsem pełna podziwu i trochę zazdroszczę, że mnie jużnie chce się (a mozę to brak czasu ?)szyć nieco bardziej skomplikowanych wzorów..Ale jedno jest pewne sukienkę na wakacje masz idealną!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Stanik był pracochłonny, to prawda, a szycia ręcznego generalnie nie lubię - sama nie wiem skąd u mnie tyle samozaparcia było żeby to ręcznie wykańczać :-)

      Usuń
  22. Dobra robota! Mam w domu maszynę. Chyba zacznę jej używać ;)
    Zapraszam również do siebie :) już wkrótce Marocco również i u mnie :)

    www.kashionist.blogspot.nl

    Pozdrawiam!
    Kate

    OdpowiedzUsuń