poniedziałek, 23 czerwca 2014

Anna 1/2013 model 34 - sukienka dla grzecznej dziewczynki

English:
As soon as I saw this model in the first Anna issue I knew I have to have it. I must admit that taking up the sewing took me some time, but I can finally show you the dress. The fabric was a gift, and because of its small flowery pattern design reminded me of this dress - choice of the model was obvious.


Kiedy tylko zobaczyłam ten model w pierwszej Annie wiedziałam, że chcę ją mieć. Zabranie się za szycie zajęło mi trochę czasu, nie powiem ale wreszcie mogę się pochwalić gotową sukienką. Materiał dostałam w prezencie, a ponieważ swoim drobnym kwiecistym deseniem przypomniał mi o tej sukience wybór modelu był oczywisty.


Opis wykroju: Delikatna różowa łączka i mocny róż - w tym samym fasonie wygląda się zaskakująco różnie. I tyle możliwości modyfikacji: kopertowy dekolt czy dekolt na guziczki?
Poziom trudności: 2 *
Rozmiary: 38, 40, 42
Zużycie materiału: 150cm, długość 1,5m. Faktycznie zużycie to 1,5m tkaniny 148cm szerokiej - czyli mieli rację!
Dodatkowo potrzebne: stopka do wszywania zamka krytego



Instrukcje: Instrukcja była rewelacyjna i ani przez chwile nie zwątpiłam w to co robię. Wszystko miało sens i było zrozumiałe bez kolejnego czytania.
Modyfikacje: Dodałam podszewkę. W przyszłości skroiłabym jeszcze szerzej klin spódnicy, tak od początku mi się wydawało że z moimi krągłościami powinnam go skorygować.
Czy uszyję to jeszcze raz? Dla samej przyjemności szycia, tak.


Zaczynając krojenie testowałam prześwitywanie materiału i wydawało mi się, że jest dobrze. Niestety po przymiarkach spódnicy doszłam do wniosku że podszewka jest potrzebna i bez dodatkowego krojenia i kombinowania z doszyciem się nie obeszło. W trakcie prac doszłam też do wniosku że brązowy suwak nie będzie pasował i wymieniłam go na beżowy. Oczywiście aby zdobyć suwak musiałam przejść się do pasmanterii i w efekcie wróciłam z pięcioma suwakami do kolejnych wymyślonych projektów - przecież na pewno się przydadzą. Podejrzewam, że te wszystkie przemyślenia to przez to, że szyłam sukienkę na raty przez dwa tygodnie.

Zacznę od tego czego nie widać czyli odszyć i plis

Wykończenia rękawków z bardzo bliska

Dół rękawka wykańczany jest plisą - trochę się z jej ułożeniem męczyłam zanim wyszło poprawnie - co prawda dopiero za trzecim razem ale przecież liczy się efekt :-)

Podszewkę wszywałam w ostatniej chwili, tuż przed ręcznym przyszywaniem paska

A na koniec to z czego jestem na prawdę dumna: pięknie i elegancko wszyty zamek kryty

English:
Sewing step by step by description and images was fabulously simple. Now when I look at the dress it feels simple too, maybe even a little trivial and it's unlikely that it would be my favorite. The big plus is that the neckline looks very neat, a little minus is that in the area of waist-to-hip relentlessly shows any defect of the figure and begins to wrinkle - woman recalls that she is not a model ... So if I ever sewed it again - I copy up as it is but the bottom I would made differently. And maybe some bolder fabric could make this dress less nice?
Samo szycie dzięki opisom krok po kroku z obrazkami było bajecznie proste. Sukienka gdy teraz na nią patrzę też jest prosta, grzeczna i w sumie nieskomplikowana - patrząc na ilość elementów wykroju wydawało mi się, że będzie gorzej. Na wielki plus jest to że dekolt leży bardzo poprawnie i wygląda schludnie, na lekki minus to że w okolicy przejścia talia-biodra sukienka nieubłaganie pokazuje każdy defekt figury i zaczyna się marszczyć - kobieta przypomina sobie że nie jest modelką... A może to przez to dodanie podszewki? Tak więc gdybym szyła ją ponownie - górę kopiuję tak jak jest ale nad dołem bym popracowała. I może jakiś odważniejszy materiał by sukienka wyglądała mniej grzecznie?





31 komentarzy:

  1. Faktycznie grzeczna, ale i takie trzeba mieć w szafie :-)
    Z tego, co zaobserwowałam, Burda podaje zapotrzebowanie z nadwyżką, a Anna właściwie na styk.
    To dzianina czy elastyczna tkanina? Podkładałaś rękawki po prostu "na dwa"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, faktycznie i takie trzeba mieć :-) To jest tkanina, chyba żorżeta, nieelastyczna i bardzo miła w dotyku. Rękawki podkładałam na dwa, a tam gdzie jest pacha - doszywałam pliskę ze skosu.

      Usuń
    2. No to podziwiam, bo mnie od takich półrękawków odstrasza właśnie punkt łączenia pliski z podłożeniem albo dwóch plis. Tobie to wyszło super :-)

      Usuń
    3. Jeszcze raz ślicznie dziękuję :-) Ja chyba po prostu nie wiedziałam na co się porywam ale na szczęście instrukcja z Anny pomogła przebrnąć przez najgorsze elementy.

      Usuń
  2. Sukienka śliczna, ładnie leży. A skoro wydaje Ci się za grzeczna, to może dodaj jakiś element kontrastowy przy dekolcie i na dole sukienki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, a z tymi kontrastowymi dodatkami to w sumie ciekawy pomysł, będę myśleć - zobaczę co mam w domu :-)

      Usuń
  3. Super wyszła ta sukienka :) troszkę grzeczna faktycznie jest, ale jak się doda jakieś ciekawe dodatki to może zniknie grzeczność tej sukienki :). Tak elegancko ją wykończyłaś, że mi szczęka opadła :P. Cieszę się, że zamieściłaś wiele zdjęć z wykończeniem. Cały czas się uczę szyć i takie zdjęcia dla mnie to skarb :) Mogę podpatrzyć, jak porządnie wykończyć np rękawki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za tyle pochwał :-) Wykańczałam ją ze dwa tygodnie, więc już musiało być porządnie, nie było wymówki. Cieszę się jeśli moje zdjęcia coś podpowiedzą ale tak na prawdę polecam Annę - tam te detale są pięknie opisane.

      Usuń
  4. Za grzeczna? Wypruj podszewkę... :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha ha ha - dobre :D Normalnie poprawiłaś mi humor na cały wieczór!

      Usuń
  5. Śliczna sukienka :) Bardzo podoba mi się ten fason i bardzo lubię takie półrękawki. Hahaha mialkotek - świetna rada ;)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - mi się sam fason w zasadzie też podoba, tylko czegoś mi jeszcze brakuje. Sama nie wiem :-)

      Usuń
  6. Ślliiiiczna! Też wpadł mi w oko ten model, ale na razie obejdę się smakiem - no, chyba że ktoś znajdzie sposób na zatrzymanie czasu choć na dwa dni, wtedy powinnam się obrobić :) Ależ precyzyjnie wykończyłaś! Jestem zielona z zazdrości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pochwały - ja się dla kontrastu czerwienię! Model polecam, szyje się przyjemnie, a jak tylko odkryję sposób na zatrzymanie czasu (pracuję nad tym!) to się podzielę!

      Usuń
  7. Ładna i bardzo ładnie uszyta. Super, że dobrze leży bez poprawek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Leży dobrze póki stoję prosto ale nawet na zdjęciu zobaczysz że przy lewej ręce mam już pierwszą zmarszczkę, jakby miała ze 3-5cm w obwodzie talii więcej, leżała by jeszcze lepiej.

      Usuń
    2. Ach, to taka w dodatku edukacyjno-korygująca syletkę kiecka? ;)

      Usuń
    3. Zdecydowanie sukienka do stania prosto :-) Albo nawet do chodzenia prosto, bo w ruchu łatwiej ukryć niedoskonałości :-)

      Usuń
  8. Może i faktycznie grzeczna, mi jednak się podoba :) Ten drobny wzorek kwiatowy jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Wzorek sam w sobie jest uroczy.

      Usuń
  9. Grzeczna, ale urocza. przez tę łączkę taka troszkę retro wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Retro powiadasz- i nagle polubiłam ją bardziej :-) Dzięki!

      Usuń
  10. fantastyczna! Podziwiam, zazdroszczę i też chcę!!

    OdpowiedzUsuń
  11. świetna sukienka, myślę, że z jakąś wyraźną, dużą biżuterią wcale nie byłaby taka grzeczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pomysł - będę kombinować :-)

      Usuń
  12. świetna kiecka i idealnie uszyta.podziwiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie za komplement :-)

      Usuń