czwartek, 1 maja 2014

Zapowiedź Burda 06/2014 preview

English:
Can the June Burda hear me? I wait and wait and can't wait because how can you start May when you do not know what's cutting in June? Well, finally here we have long awaited preview. You can love it, you can hate it but here it is. And in this issue I find what I dislike: dungarees, overalls, shorts and a few dresses - not very thrilling at first glance. Even descriptions on Burda website don't sound encouraging - kind of Japanese, a little military but also romantic, and partly even neon - everything and nothing. See and judge for yourselves.

Czy czerwcowa Burda mnie słyszy? Czekam i czekam i doczekać się nie mogę bo ja tu zacząć maj gdy nie wiadomo co się na czerwiec kroi? No ale wreszcie jest tak oczekiwana zapowiedź. Można ją pokochać, można znienawidzić ale jest.


A w numerze to za czym nie przepadam: ogrodniczki, kombinezony i szorty, a do tego kilka sukienek na pierwszy rzut oka niezbyt porywających. Same opisy na stronie Burdy też nie zachęcają - że niby trochę japońskie, trochę militarne ale też romantyczne, a po części nawet neonowe - takie mydło i powidło. Zobaczcie i osądźcie sami.


Ogrodniczki? Za co? Patrząc na modelkę mam wrażenie że brzuch jej wystaje - albo faktycznie nakarmili ją przed sesją porządnie albo to jakiś niezbyt korzystny dla zwykłych śmiertelniczek model...

Do tego top z cekinów ale o nim później, bo to mocno eksploatowany w tym numerze model.

Kolejne długie spodnie - patrząc tylko na kształt nogawek można podejrzewać, ze to ta sama baza wykroju co powyższe ogrodniczki.

Za to bluzka wygląda ciekawie - dekolt woda, marszczone rękawy i te wstawki z innego materiału. Może być niezła.

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.blogspot.com

Kombinezon - widziałam ich już sporo i chyba przyzwyczaiłam się wizualnie bo nagle mimo całej niechęci stwierdzam, że ten jakby trochę ujdzie, szału nie ma ale...

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.blogspot.com

Dresy? No może i dwukolorowe, w energetycznych kolorach ale to chyba dalej pozostaną dresy? Na oko pewnie dolna część kombinezonu tego co powyżej.

Bluzka - nawet nie wiem co napisać, jakaś taka smutno oklapnięta, pewnie dlatego że ubrana do tych dresów...

Wygląda znośnie, akceptowalnie i bardzo podobnie do modelu 108 z numeru 07/2011.

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.blogspot.com

I tym sposobem przechodzimy do sekcji szortów.

Szorty i szorty. Każdy wie w jakich mu korzystnie, pewnie coś dla siebie znajdzie bo są i sportowe i eleganckie.

Ja jeśli musiałabym już jakieś wybrać, to pewnie skusiłabym się na takie, bo na pierwszy rzut oka wyglądają jak spódnica :-) Są jeszcze dwie inne pary szortów ale pominę je milczeniem - obejrzycie je na p-an-da.blogspot.com.

A tu patrzymy również na eksploatowany top, taki sam jak wcześniej, tym razem nie zasłonięty przez szelki ogrodniczek. Bardzo podstawowy ale może to jest właśnie jego zaleta.

Czy was też przeraża to zdjęcie? Dla mnie jest jakieś straszne. Kamizelka też nie jest szczególnie ciekawa. W tym numerze jest w dwóch wariantach - niby-japońskim i niby-militarnym, znaczy beżowa.


Top wygląda fajnie, taka bluza. Może mi się przydać.

Spódnica - po tym zdjęciu nie mam zdania.

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.blogspot.com




Top podobny do tego powyżej - teraz to już nie wiem czy mi się podoba...

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.blogspot.com

I jeszcze jeden top. Trochę rozważny, trochę romantyczny, wiązany w pasie - chyba może być.

Tu taka koszulo-sukienka, nawet ujdzie chociaż znów nie jest to coś co mnie szczególnie porywa.

Spódnica z trzema falbanami, szyta gumonićmi by dobrze układała się na biodrach. Nic dodać nic ująć.

Materiał mi się podoba, sam wykrój natomiast mnie nie przekonuje. Niby fajnie ale czegoś mi brakuje.

Taka trochę nudna i zwyczajna sukienka, możliwe że jest dłuższym wariantem topu pokazanego tu na drugim zdjęciu (z długimi spodniami). Może jednak ma potencjał? Niech rozsądzi rysunek techniczny.

Ciekawa, obiecująca, kobieca - szkoda że nie pokazali jej w zapowiedzi, może poprawiła by ogólne wrażenie jakie pozostawił ten numer.

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.blogspot.com

Sportowa, praktyczna, rzucająca się w oczy. Może nie jest taka zła, trzeba zachować optymizm.

Wąskie rękawy kimono i linia empire podkreślają kobiecą sylwetkę. Powiedzmy że ten model ratuje jakoś ogólne odczucia związane z numerem.

I jeszcze na koniec taka niepozorna sukienka, niczego sobie, fajnie wykorzystany pasiasty wzór - to może być szansa dla jednej z tkanin w mojej szafie.

Zdjęcie pochodzi z p-an-da.blogspot.com
A co z modą plus i modą dla dzieci? Czy wyglądają obiecująco?



Czy tylko ja nie mogę tu dla siebie nic sensownego znaleźć? No prawie nic.

Źrdóła: p-an-da. blogspot.com, burdastyle.de, burdastyle.ru

14 komentarzy:

  1. Nie powala ten numer niestety. Ale może rysunki techniczne coś wniosą, bo patrząc po zdjęciach to nie widzę tam nic dla siebie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zgadzam się w całej rozciągłości - też poczekam na rysunki techniczne.

      Usuń
  2. Osobiście uważam że na ostatnich zdjęciach w Burdzie ciężko się dopatrzeć kroju rzeczy i tego jak leżą, bo modelki jakoś niefortunnie pozują, tak że nic nie widać. Ja zawsze najpierw patrzę na rysunki techniczne, a potem na zdjęcia. Burdę na pewno kupię, bo kupuję każdą, a czy coś uszyję - to się okaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. W Annie zdjęcia są prostsze - modelki po prostu stoją i dzięki temu widać więcej, w Burdzie rysunki są niezbędne do rozszyfrowania modeli.

      Usuń
  3. Niektórym osobom te proste "staromodne" zdjęcia w Annie nie podobają się - ja oceniam je na plus, właśnie z tego względu, że można dopatrzeć się jak prezentuje się dany model, a nie domyślać się tego lub być zaskoczonym efektem po uszyciu danego modelu ;-) Zresztą samo za siebie mówi ostatnio, jakże trafne spostrzeżenie wśród szyjących, że im dziwniejsza poza modelki w Burdzie tym dziwniejszy nieudany model...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - chyba nawet ja sama narzekałam na nudne zdjęcia w Annie, jednak nie można zaprzeczyć, że widać na nich co trzeba i tak jak trzeba. A teoria o nieudanych modelach i dziwnych pozach modelek brzmi zadziwiająco wiarygodnie :-)

      Usuń
  4. Jakoś nie za bardzo jest w czym wybierać. Jak dla mnie może dwa modele są ciekawe, ale reszta niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam tak samo. Może rysunki techniczne zmienią coś na plus?

      Usuń
  5. Przyciągnął mnie kombinezon, niestety po dogłębnym oszacowaniu fotki dochodzę do wniosku, że to jednak nie do końca TO :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Niby nawet niektóre rzeczy są OK, ale po głębszej analizie zdjęć - to jednak raczej nie to.

      Usuń
  6. Rysunki w Annie dużo korzystniejsze :) Nic ciekawego w tej Burdzie. Może korzystniej wypadnie nr Burdy dziecięcej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to się już w dziecięce nie zmieszczę ;-) Ale kto wie - może wydanie dla dzieci będzie ciekawsze od tego dla dorosłych, Zastanawiam się jeszcze czy w tym roku będzie Burda Klasyka.

      Usuń
  7. Faktycznie jakoś nie powala ten numer :) Do kombinezonów chyba nigdy się nie przekonam :) Tym razem nawet tkaniny nie rozłożyły mnie na łopatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Fakt - tkaniny też nie porywają. Cieszę się, że poprzednie numery były znacznie fajniejsze - wreszcie zabieram się za szycie :D

      Usuń