piątek, 30 maja 2014

Maxi zakupy z mini rozsądkiem

English:
It's end of May, almost June, summer is coming inexorably - although today the weather does not confirm that, but next weekend is said to be very nice and warm (hooray!). For the summer I just have to sew something new and recently I'm fascinated with maxi dresses and I think that it is so serious that I won't end with just one. But all the maxi dress require a minimum 3m of fabric and I do not have that much in my stash. So far I'm considering three models, the first is jersey, the other two are fabric:

Już koniec maja, prawie czerwiec, nieubłaganie nadchodzi lato - co prawda dzisiaj pogoda tego nie potwierdza ale przecież nadchodzący weekend ma już być bardzo ładny i ciepły (hura!). Skoro idzie lato, to po prostu muszę uszyć coś nowego, a ostatnio jestem zafascynowana sukienkami maxi i myślę że fascynacja jest na tyle poważna, że na jednej się nie skończy. Tylko wszystkie sukienki maxi wymagają minimum 3m tkaniny, a takich kuponów nie mam za wiele w moim zapasie. Póki co rozważam trzy modele, pierwszy z dzianiny, pozostałe dwa z tkaniny:


Z obmyślonym planem działania wybrałam się zatem na zakupy na allegro. W jednej ręce wachlując opisami wykrojów, szukając ile metrów na daną rzecz potrzebuję, drugą powoli, rozważnie i z ciężkim sercem dokładałam do koszyka. Sporo było wahania i zmian, bo bardzo nie chciałam kupić materiałów niepotrzebnych. Ostatecznie powstrzymałam się przed zakupowym szaleństwem przez dobieranie materiału do konkretnych wykrojów zamiast kupować "bo się przyda" - jestem z siebie dumna ;-) Oto moje już wyprane i wyprasowane zdobycze:


Tkaniny morska i piaskowa są z przeznaczeniem na letnie sukienki, z szarej chcę uszyć spodnie na lato - chociaż znając mój zapał do szycia spodni, pewnie będzie to lato przyszłego roku.



Wzorzysta dzianina jest na sukienkę maxi z Anny, pasiasta zielono-szara na luźną koszulkę taką noszoną na wierzch na obcisły top - widziałam już idealną w Burdzie, ostatnia pasiasta jest mięsista - na krótszą sukienkę i powinno zostać jeszcze na koszulkę.



Biała i granatowa dzianina są na letnie tuniki do jeansów - jedna na pewno będzie z Anny. Co do dwóch szarych dzianin okazało się że są bardziej miękkie i lejące niż sądziłam, miałam z nich szyć sukienki ale teraz jeszcze raz to przemyślę - dopuszczam zmianę planów.



Skoro dokonałam pierwszych zakupów i udało mi się zachować minimum rozsądku postanowiłam wykorzystać dobrą passę. Odkąd uszyłam poszewki na pościel dla dzieci, wciąż myślałam o tym by uszyć taką pościel i na własny użytek. Patchworkową oczywiście. W trakcie poszukiwań tkanin trafiłam na skład tęczowej flaneli i zakochałam się. Poszukałam pomysłów na Pintereście, policzyłam metry i już wiem co zrobię - mam nadzieję, że przed zimą zdążę i na zimowe mrozy będę mieć ciepłą, miękką, flanelową pościel własnej produkcji.


A żeby nie było że się obijam, sukienka maxi już się kroi :-)

20 komentarzy:

  1. Nie mogę oglądać tylu fajnych materiałów na raz, bo od razu mi się chce na allegro! Zaraźliwe ;-)
    Anna w tym wydaniu się naprawdę postarała, też mi się te sukienki rzuciły w oczy. Czekam z niecierpliwością na efekty Twoich działań :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Czuję się zdopingowana do szycia :-D
      Pochwalę się że pierwsza sukienka maxi już się kroi - ta z Anny :-)

      Usuń
    2. Kto nas lepiej zmotywuje jak nie koleżanki, które codziennie (co godzinę?) sprawdzają: "Jest już kieca czy jeszcze nie ma??" :-)
      A którą wersję z którym dekoltem wybrałaś?

      Usuń
    3. Ha ha - to prawda, nic tak nie motywuje jak pozytywne komentarze i ruch na stronie :-)
      Sukienkę wybrałam wersję długą ze stanikiem B - czyli takim z kontrastowymi brzegami.

      Usuń
  2. To są Twoje zakupy BEZ szaleństw?! To ja bardzo chciałabym zobaczyć efekty, jak idziesz zaszaleć. :)
    Podobają mi się te ostatnie flanele. Już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, co z nich uszyjesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha bez szaleństw - znaczy z planem na szycie :-) Z zachowaniem odrobiny zdrowego rozsądku - podkreślam słowo "odrobina" :-)
      Szycia tych flanel to już się doczekać nie mogę ale sukienki mają pierwszeństwo.

      Usuń
  3. Chyba wiem u kogo robiłaś zakupy :) Też często kupuję u tego sprzedawcy. Z dzianiny w zielono-szare paski mam bluzkę kimonową, którą uwielbiam :)
    Szyj szybko, bo jestem ciekawa tej sukienki maxi... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już nie pierwsze zakupy i póki co jestem zadowolona ze materiałów od tego sprzedawcy. A z dzianiny paski planuję właśnie bluzkę taką jakby kimonową uszyć, :-) Bo w dotyku ta dzianina jest po prostu boska!
      Już biegnę do maszyny szyć szyć szyć!

      Usuń
  4. Ależ mnie zazdrość teraz zżera :) pięknie dzianinki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienki maxi są wspaniałe, uwielbiam, kocham, żyć bez nich nie mogę...ale fakt, że są materiałożerne potwornie :) Koniecznie pokaż się, jak uszyjesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie że pokażę :-)
      Chyba że totalnie mi nie wyjdzie, wtedy będę udawać że nic takiego nigdy nie szyłam ;-)

      Usuń
  6. btw. u kogo kupowałaś, jeśli można zapytać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że można - użytkownik nazywa się Teona, już wcześniej robiłam tam zakupy i nie było problemów.

      http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=3177585

      Usuń
  7. O boszszs! też chciałabym zrobić TAKIE zakupy bez szaleństw! ;-) Piękne tkaniny i super modele na sukienki maxi! Nie mogę się doczekać efektu :-) A flanelki to już w ogóle wymiatają! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, dumałam nad tymi materiałami ze trzy dni zanim zamówiłam wreszcie. Jakoś nie lubię kupować pojedynczo, bo nigdy nie kończy się na jednym. A tak kupię hurtem, a potem nawet nie szukam kolejnych materiałów. Flanelki są boskie, mam nadzieję że ich nie zmarnuję :-)

      Usuń
  8. Super materiały. Już nie mogę się doczekać rzeczy z nich uszytych. A kolory flanelki są świetne, pościel będzie bajeczna :) U mnie zakupy również nie kończą się na jednym materiale. Zawsze znajdzie się jakiś fajny, który właśnie muszę mieć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - problem z materiałami jest taki, że przecież każdy się prędzej czy później do czegoś przyda :-) A jeszcze jak jest nad tym karteczka "promocja"... Powstrzymuje mnie brak miejsca w domu na składowanie większych zapasów :-)

      Usuń
  9. Fajne materiały :) Teraz do dzieła, ciekawa jestem efektów :)

    Ja uszyłam tą środkową sukienkę z Burdy - z cieniutkiego lnu: przyjemnie się szyło (choć doświadczenie mam niewielkie), a jest bardo wygodna, przewiewna..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - działam działam :-) A sukienka z lnu o które piszesz musi być fantastyczna!

      Usuń