sobota, 8 marca 2014

Fartuszek w stylu vintage

English:
I'm catching up on overdue projects - I try hard, and still I have the feeling that I'm working terribly slow. Last week I sewed a vintage apron - that idea was born before Christmas. I even had the right fabric in December - as soon as I saw this fabric in the b-craft store I knew it would be perfect. I looked at a lot of different aprons on the internet both in online stores and in the webpages with patterns and found some inspiration, plus I did a little spying myself how they were cut.​


Nadrabiam zaległe projekty - gonię jak mogę, a i tak mam wrażenie że idzie mi strasznie powoli. W ostatnim tygodniu szyłam fartuszek vintage, którego pomysł narodził się w jeszcze przed świętami. Materiał miałam już w grudniu - jak tylko go zobaczyłam w sklepie b-craft wiedziałam że będzie idealny. Przejrzałam sporo różnych fartuszków w internecie zarówno w sklepach internetowych jak i na stronach z wykrojami i znalazłam kilka inspiracji, plus trochę sobie podejrzałam jak to wszystko jest krojone.

Polka dots apron Vintage apron Pin-up apron

Opis wykroju: Wybrałam wykrój górnej części ze strony sew4home, a jako dolną wykorzystałam prostokąt o szerokości całego materaiłu - 110cm i długości 0,5m. Wszystkie pozostałe elementy wykroju to paski szerokości około 5cm.
Poziom trudności: 1.5 *
Rozmiar: uniwersalny
Zużycie materiału: 110cm, długość 1m
Dodatkowo potrzebne: guzik na kieszeń, gotowe tasiemki lub koronki do wykończenia mogą ułatwić pracę
Przybliżony koszt: bezcenny :-)



Podstawowy problem na jakie trafiłam to czy dół fartuszka szyć z koła, czy z prostokąta. Z koła ładniej faluje i bardziej elegancko wygląda. Jednak podczas przymiarek na manekinie stwierdziłam że nie podoba mi się jak wzór obraca się przy cięciu z koła - na bokach fartuszka wzór byłby praktycznie poziomo. Pozostało szycie z prostokąta i marszczenie. Na górną część znalazłam wykrój na stronie sew4home. Kiedy główne elementy były ustalone pozostało zatroszczyć się o detale. Fartuszek absolutnie koniecznie miał mieć falbany - bardzo spodobały mi się takie jak na dekolcie w pokazanym powyżej pin-up apron. Pocięłam białą bawełnę w paski, wyhaftowałam wzór jaki widzicie poniżej, a potem ręcznie przymarszczyłam te kilometry taśmy - całe popołudnie zajęło mi zrobienie tylko tych kilku rzeczy.

Górna część fartuszka koniecznie musiała być wykończona falbanami

W pocie czoła ręcznie wycinane, maszynowo haftowane w widoczny wzór, a na koniec ręcznie układane falbany

Pochwalę się tym szwem tuż pod białym paskiem - tu mocowana jest prawie niewidocznie lewa strona tego paska

Kwadratowa kieszonka z miętowym guzikiem - trochę obawiałam się czy będę umiała równo ją przyszyć

Ponieważ pasek na szyi nie jest wiązany zrobiłam taki bloker - zamiast wiązać supeł, zaciąga się bloker i góra fartuszka nie odstaje

A tu taki malutki detal dodający uroku

English:
In addition to the right side, which thanks to an interesting fabric looks great, I'm proud to present the wrong side of the apron - the upper part is lined with white cotton and belt is double-sided and all the edges are neatly hidden or secured. Ties are made of fabric with pattern on one side and white cotton on the other. Ties are made very long so it was possible to tie them on front in an elegant bow. The length of a single tie is 110cm - as much as available width of the material was. I made a blocker for tie around the neck - you have to pull apron stronger to taki it off with one hand, but it won't move by itself - probably because the material is not slippery. I am very pleased with the result and I think the only thing I would add is a ruffled petticoat to make apron a little more puffy :-)

Poza prawą stroną, która dzięki ciekawej tkaninie wygląda świetnie, z dumą pokazuję lewą stronę fartuszka - górna część jest podszyta białą bawełną, pasek również jest dwustronny i podklejony flizeliną, wszystkie krawędzie są starannie schowane lub zabezpieczone. Wiązania są z jednej strony wzorzyste, z drugiej białe i celowo zrobione są tak długie by dało radę wiązać je z przodu na elegancką kokardę. Długość pojedynczego paska wiązania to 110cm - tyle ile było dostępnej szerokości materiału. Wymyśliłam bloker na pasek na szyi - przy mocniejszym pociągnięciu się przesunie więc zdjąć fartuszek można jednym ruchem ręki, natomiast nie przesuwa się sam z siebie - pewnie dlatego że materiał nie jest śliski. Jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego i chyba jedyne co bym dodała to falbaniasta halka żeby trochę podnieść dół :-)



34 komentarze:

  1. Te wszystkie detale... haft na falbanie,kieszonka... szczerze podziwiam! Efekt rewelacyjny a dokładność wykonania dodaje mu na prawdę dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję, cieszy mnie że fartuszek się podoba :-)

      Usuń
  2. PRZEPIĘKNIE wygląda, cudnie wykonany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Dużo efektu daje ten piękny materiał :-)

      Usuń
  3. Piękny i bardzo starannie wykończony - uwielbiam fartuszki z falbankami, czysty vintage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :-) Pamiętam Twój fartuszek - faktycznie też był falbaniasty!

      Usuń
  4. Marzy mi się taki fartuch... no i zabieram się za niego ruski rok:) Twój - cudno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, aż się zarumieniłam :-) Jakby oddać prawdę - ja też się zabierałam za niego kilka miesięcy, bo wiecznie coś. Zmusiło mnie do działania to że to był prezent, a okazja się zbliżała nieubłaganie.

      Usuń
  5. Przepiękny fartuszek. Cudny materiał i perfekcyjnie odszyty. Wszystkie dodatki nadają uroku całości :-D W takim fartuszku aż chce się gotować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, najbardziej za "perfekcyjnie odszyty" - pękam z dumy :-) Mam ogromną nadzieję, że będzie używany przez nową właścicielkę, a nie zawiśnie jako dekoracja.

      Usuń
  6. Dałaś czadu! Fartuszek jest przepiękny i genialnie odszyty!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zachwyciłam się fartuszkiem, że zapomniałam napisać czym jeszcze się zachwyciłam! ;-) Mianowicie - Twoimi rysunkami! Zawsze zastanawiałam się skąd bierzesz te rysuneczki, a tu okazuje się, że sama je tworzysz! - super są :DDD

      Usuń
    2. Hi hi hi dzięki, teraz to już cieszę się jak dziecko. Ogromnie się cieszę że Ci się fartuszek podoba. Rysunki sama rysuję, przyznaję - czasami są trochę koślawe ale liczę że z czasem zdobędę wprawę. Póki co często wspieram się jakimiś zdjęciami albo innymi rysunkami żeby zachować odpowiednie proporcje. Modelkę z posta wzorowałam na rysunkach vintage.

      Usuń
  7. Śliczny! Aż zaczynam o takim marzyć, nawet tkaniny w międzyczasie zaczęłam szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję :-) Ja początkowo chciałam zrobić fartuszek w groszki ale zobaczyłam ten materiał u b-craft i zakochałam się :-)

      Usuń
  8. Super! Ja też się jaram takimi fartuszkami, ale jakoś mi się nie zbiera na szycie, bo nie jestem w potrzebie. Poza tym szybko bym zabrudziła takie dzieło.
    Podziwiam Twoją mega staranność i dbałość o najmniejszy detal! Trafna uwaga o tym układaniu się wzoru przy cięciu z koła. Nie każdy materiał będzie dobrze wyglądał w takim kroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he dzięki. Ja się tak napaliłam na szycie takiego fartuszka, że nawet przez chwilę nie pomyślałam że się zabrudzi w kuchni, a przecież oczywistym jest że się zabrudzi... Heh... A tam jest tyle białego... No nic, zobaczymy jak się akcja w kuchni rozwinie...
      Cieszę się że może jakieś moje przemyślenia się komuś przydadzą :-)

      Usuń
  9. Jest prześliczny!!!!! Wszystko mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Podziwiam cierpliwość i staranność!!!! Śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Gdyby nie te ręcznie układane falbany zabawy byłoby znacznie mniej :-)

      Usuń
  11. Powaliła mnie dbałość o szczegóły. Świetnie uszyłaś to małe cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję za miłe słowa :D Starałam się jak mogłam.

      Usuń
  12. Piękny fartuszek! Aż szkoda w nim gotować, żeby się nie poplamił ;)
    Naprawdę świetny blog :)
    Wpadnij do mnie i jak się spodoba to zapraszam do obserwacji :)
    http://paulijaszyje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba w nim gotować! W takim fartuszku wszystko musi się udać :-)
      Chętnie do Ciebie zajrzę - dzięki za wizytę.

      Usuń
  13. w takim pięknym fartuszki to pic kawke ,mam pewnien material na fartuszek wiec i pomysł już mam od ciebie i zostaje tylko szyc :)
    http://oh-wat-leuk.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę że Ci się podoba - koniecznie pochwal się swoim jak go uszyjesz.

      Usuń
  14. Piękny, zainspirowałam się, spróbuję podobny !

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń