czwartek, 7 listopada 2013

Październikowe SEW ALONG - patchworkowy igielnik

English:
With slight delay I finished needlebook for the October SEW ALONG. I was happy to do this project, because the needles and safety pins already asked for organizing - recently all were stuck in my tiny pincushion. I was fascinated by the nanaCompany tutorial cover - all stitched with small squares so I decided to do the same.


Z lekkim poślizgiem dokończyłam igielnik na październikowe SEW ALONG. We wzorcowym tutorialu nanaCompany urzekła mnie okładka zszywana z małych kwadracików dlatego postanowiłam zrobić podobnie. Troszkę się z tym nagimnastykowałam, jednak im mniejsze elementy patchworka tym gorzej jest wycinać je precyzyjnie nożyczkami. Niedokładne wycięcie przekłada się na niedokładne zszywanie i poprawki, a tego przecież nikt nie lubi.




Ucieszył mnie ten projekt, bo igły i agrafki aż prosiły się o uporządkowanie - wszystko ostatnio było wpięte w moją podręczną poduszeczkę na szpilki.




Od siebie do igielnika dodałam kieszonki w okładce - schowam w nich pudełeczka z igłami, a spodnie strony będą mi służyły do przechowania używanych igieł do maszyny.


A tak wygląda igielnik razem z innymi elementami mojego zestawu szyciowego.


Szyjąc igielnik zdałam sobie sprawę że praktycznie nie mam żadnych gotowych lamówek ani tasiemek - dosłownie nic. Trochę wstyd, będę musiała się z tym poprawić choć nie bardzo mam pomysł jak. Albo kupię coś na zapas, licząc że trafię w kolor i potrzebną długość, albo będę kupować wedle zapotrzebowania ale to chyba szlag mnie trafi, bo nie lubię szukać gdy jestem już nastawiona na szycie - najlepiej żeby wszystko było w domu i tyle.


A jak Wy robicie z takimi przydasiami? Magazynujecie różności w domu, czy kupujecie to co trzeba już na etapie realizacji projektu?

20 komentarzy:

  1. piękny :)
    dodałam do postu z podsumowaniem SAL

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, szmatki wykorzystane, igielnik piękny, możesz go zabierać na spotkania Czarnej Owcy jeśli Ci się u nas spodobało. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Bardzo mi się Czarna Owca spodobała, chętnie znów przyjdę - będzie lepsza motywacja do wydziergania swetra.

      Usuń
  3. Igielnik jest prześliczny :-) Zainteresował mnie Twój obcinacz nitek - sprawdza się? zastanawiam się nad kupnem i nie wiem...
    Lamówki i tasiemki mam w domu w zapasie tylko te w odcieniach różowego, bo te najczęściej mi się przydają, dla Luny szczególnie, całą resztę kupuję dopasowując do tkaniny, ale w sumie marzy mi się zapas jakiś podstawowych kolorów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :-) Obcinacz sprawdza się, oj sprawdza - używam go do obcinania nitek wszelakich i czasami do prucia. Miałam takie dwa, w jednym pękła blokada i się całkiem "otworzył" - mąż go przygarnął, naprawił i teraz używa do swoich napraw więc jemu też się przydaje.

      Z lamówkami to może być dobry pomysł - popatrzę na kolory tkanin które mam w szafie i po prostu kupię parę lamówek i tasiemek właśnie w tych kolorach. No i może jakiś metr dwa fikuśnych we wzorki :-)

      Usuń
  4. Śliczny igielnik, pięknie zszyte kwadraciki: ) Ja lamówki zwykle robię sama z tkanin, których w danym momencie używam, mam wtedy pewność, że wszystko do siebie pasuje: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Prawdę mówiąc kwadraciki zszyte są trochę koślawo ale cieszę się jeśli nie rzuca się to w oczy :-D Ja też lamówki zwykle robię sama, tylko czasami tak jak teraz szyjąc igielnik, żałuję że nie mam czegoś gotowego.

      Usuń
  5. Przepiękny igielnik. Śliczne tkaniny :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się ogromnie że się podoba :-)

      Usuń
  6. Śliczny jest! Bardzo ładnie połączyłaś te kwadraciki :) A kieszonki w okładce to super pomysł! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za miłe słowa :-)

      Usuń
  7. O jejku! ale cudo! ile bym dała za taki gadżet! tylko dla mnie jeszcze musiałaby być gumeczka na szydełka :) ale i tak jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wiesz że z tą gumką na szydełka to jest świetny pomysł.

      Usuń
  8. koronkowa robota! piękny:) a propos przydasiów: czasem kupuję już na etapie szycia, a czasem coś mi wpadnie w oko i chociaż nie wiem, czy się przyda, kupuję, tak mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję :-) Temat przydasiów muszę przemyśleć dogłębnie, chyba też trochę kupię na zapas...

      Usuń
  9. Igielnik jest naprawdę wyjątkowy - ślicznie dobrane kolory :) A "przydasie" chomikuję oczywiście, już nawet mój mężczyzna został zaangażowany w maniakalne zbieractwo różnych guziczków, tasiemek, ścinków, starych ubrań. Każde takie "przydasie" segreguję plus-minus tematycznie, a potem wygrzebuję kiedy przychodzi odpowiedni czas ;) A poza tym zapraszam na candy http://zaszewka.wordpress.com/2013/11/10/kocie-candy/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję. To teraz czuję się usprawiedliwiona do chomikowania przydasiów, przynajmniej odrobinkę :-) Mój mężu również pamięta żeby guziki zbierać i nawet sam odpruwał jak np.: skracałam rękawy w koszuli na krótkie i mankiety zostały - taki mąż to skarb!
      A do candy się dopiszę, a pewnie że tak :-)

      Usuń
  10. Śliczny. Bardzo podoba mi się zestawienie kolorów. No i podziwiam że Ci się chciało, mnie każde patchworkowe próby doprowadzają do szału, tyle tych malutkich elementów do poskładania ;) ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wiem że to absurdalne ale czasami łatwiej mi się zabrać za takie małe cosie niż za uszycie sukienki lub bluzki.

      Usuń